Whitney Houston, wokalistka wszechczasów, jej pop-gospelowy głos magnetyzuje miliony fanów. Piosenkarka przyszła na świat 9 sierpnia 1963 roku w East Orange w New Jersey, w dzielnicy biednej i niebezpiecznej. Pierwszą nauczycielką Whitney była jej matka, Ciss Houston, piosenkarka gospel. Houston- modelka, aktorka, autorka tekstów, producentka filmowa, a przede wszystkim wokalistka. Jako pierwsza czarnoskóra artystka regularnie gościła w MTV. Laureatka wielu prestiżowych nagród, bez wątpienia wokalistka o wyjątkowo bogatym dorobku zawodowym. Jej wielkie przeboje rozbrzmiewały we wszystkich stacjach radiowych świata. Utworem „I Will Allways Love You” z filmu Bodyguard, wręcz nie schodziła z list przebojów.

Whitney Houston jedna z niewielu najbogatszych kobiet świata, prywatnie była żona piosenkarza R&B Bobby’ego Browna, matka jedynej córki. Jej kariera rozbrzmiewała sukcesami, jak również skandalami. Dziś po czasie upadków i trudów, niepokonana wróciła do muzyki, ku niebywałej radości niezliczonej rzeszy fanów.

Whitney Houston przyszła na świat w bardzo muzykalnej rodzinie. Można kolokwialnie powiedzieć, iż wyssała muzykę z mlekiem matki. Ciss Houston przekazała córce swój talent wokalny. To po niej odziedziczyła gospelową barwę głosu i miłość do sceny. Ojciec Whitney John, był menadżerem Cissy, jednakże równie znakomicie wcielał się w rolę ojca.

Houston wielokrotnie wspominała, jakim był cudownym ojcem „Zmieniał mi pieluchy, gotował, czesał mnie, ubierał.”. Jako mała dziewczynka otaczana była wybitnymi osobowościami. W ich domu gościły takie piosenkarki jak Aretha Franklin Knight, czy Roberta Flack. Patrzyła, słuchała i przenikała muzyką. Pierwsze kroki wokalne stawiała już jako mała dziewczynka. Była członkinią dziecięcego chóru New Hope Babtist Junior Choir. Jej pierwszą sceną, był Kościół, to w nim zadebiutowała jako solowa wokalistka. Ta chwila miała znamienny wpływ na dalsze losy Whitney Houston. Wiedziała, że scena, śpiew to, jest to, w czym chce się spełniać.

Życie Whitney Houston to blaski reflektorów i fleszy. Miliony fanów, wielbicieli wręcz wyznawców. Uwielbiana i kochana, ceniona przez branże, znawców i krytyków. Jednak przyszedł moment krytyczny w karierze wokalistki. Początkiem 2002 roku artystka wydaje swój piąty studyjny album „Just Whitney”. Nie powtarza on jednak sukcesów z lat 80’ i 90’. Album jest najgorzej sprzedającą się płytą w karierze Whitney Houston, a utwory lokowały się zaledwie na czterdziestej pozycji list przebojów. Tak kochający ją wcześniej krytycy coraz śmielej wygłaszali opinie o zanikającym pięcio oktanowym głosie. Rozchodziły się słuchy, że to koniec kariery, że się przebrzmiała. Całą sytuacje podsycały problemy osobiste. Wokół artystki roiło się od plotek, brukowe gazety rozpisywały się o problemach narkotykowych i małżeńskich artystki.

W 2004 roku Whitney wystąpiła gościnnie na jednym z wielkich koncertów, owacją na stojąco nie było końca. Pokazała tym swą klasę, a wątpiący w jej talent, sami zwątpili. Upadek był bolesny, jednakże po ogromnej walce artystka się podnosi, wychodzi z nałogu i definitywnie rozstaję się z muzykiem Bobbym  Brownem. Rok 2009 to nowy album „I Look To You”, nowe perspektywy, plany na tournee. Życzmy, więc szczęścia i poczwórnej platyny.

Przerwa techniczna

Serwis zmienił właściciela i pozostanie zamknięty przez najbliższy czas. Zapraszamy do odwiedzenia nas już niebawem.